Odyseja (2018)

Maja Kleszcz

POLITYKA: "Ta wokalistka może wszystko". Nr. 3 najlepsze płyty 2018


DZIENNIK.PL:
Wyszedł im dość ponury, nasycony elektroniką zestaw. Niski wokal Mai doskonale sprawdza się w tej opowieści. Takie numery, jak „Tyle jest dróg” to doskonała podróż przez mroczne klawisze i bluesową magmę, którą do swojego muzycznego CV na pewno chętnie wpisałby Martin Gore z Depeche Mode.


NEWSWEEK:
Teksty pokazują fascynację artystów elektroniką, a zarazem wyrażają niepokoje związane z możliwościami technologii. Z takimi piosenkami jak „Czekam na znak” i „Odyseja” Maja w końcu powinna przebić się do mainstreamu.

 

GAZETA WYBORCZA: Maja Kleszcz w kosmosie. Wciąż zmieniająca się wokalistka nawołuje: Ratujmy siebie i Ziemię, wróćmy do natury 4/5


POLSKA PŁYTA:
 Jeżeli poszukujecie ciekawych projektów i niebanalnych rozwiązań muzycznych, to ten album będzie dla Was idealny. 4/5

 

VOGUE.PL: Głos Mai, jak na nią wyjątkowo powściągliwy, czaruje ekspresją. Dźwięki są dyskretne do granic ascezy, a teksty Wojtka niezmiernie przenikliwe. „Odyseja” to concept album łączący wpływy retro ze spojrzeniem w przyszłość.

 

MOBILNI.PL: "To muzyka przyszłości. Tajemnicza, momentami oniryczna, szalona w swej zabawie i przerażająca w pustce. Płyta głęboka w dźwięki, zaskakująca, niepozwalająca się przewidzieć. Sięga ona w głąb naszego życia. To jest odyseja kosmiczna 2018".

 

FILOZOFIA SZTUKI: "Płyta jest bardzo dobra. Stanowi ciekawą propozycję podróży. Jest nieszablonowa i nieprzeciętna – warta odsłuchu! 8,7/10"

 

Cyberblues? Wzorem filmowego "Stalkera" czy "Blade runnera" – „płyta jest opowieścią o człowieku uwikłanym we współczesny, post-nowoczesny świat. Stylistycznie świadomie nawiązuje do lat 80' tych, bo gdzieś tam właśnie zaczyna się w pełni wyłaniać zestawienie maszyny i człowieka. Zestawienie, które dziś pod każdym względem stawia wiele znaków zapytania” mówi Maja Kleszcz o swojej nowej płycie. Najnowszy album Mai Kleszcz pt. "Odyseja" dla wielu z pewnością będzie dużym zaskoczeniem, ale ci którzy znają jej dotychczasowy dorobek wiedzą, że co kilka lat artystka czuję silną potrzebę nowych wcieleń. Tak było z muzyką tradycyjną w Kapeli ze Wsi Warszawa, z interpretacjami bluesa, jazzu w incarNations czy komponowaniem muzyki do ponad 20 już dziś spektakli teatralnych. Tym razem kolej padła na rzucenie wyzwania współczesnej technologii. Tak narodziła się idea "Odysei" – albumu, który ma w zamyśle połączyć humanizm z muzyczną przestrzenią cyfrową, za co od strony muzyki i tekstu odpowiedzialny jest Wojtek Krzak. A jak brzmi retro-futuro w wykonaniu Mai Kleszcz? Sprawdź i posłuchaj...